Alone in the Dark: The New Nightmare

Alone in the Dark: The New Nightmare

3.0
W większości pozytywne
25,49 zł
Sklep Steam

Deweloper: Spiral House

Alone in the Dark: The New Nightmare – zrzut ekranu 1 Alone in the Dark: The New Nightmare – zrzut ekranu 2 Alone in the Dark: The New Nightmare – zrzut ekranu 3 Alone in the Dark: The New Nightmare – zrzut ekranu 4 Alone in the Dark: The New Nightmare – zrzut ekranu 5

Statystyki graczy

Zaktualizowano: 8 listopada 2026 18:23
Teraz gra
0
ostatnie 24 godziny
Szczyt 24h 1
Szczyt 7d 1
Szczyt 30d 1
Rekord od początku pomiarów SteamStat 1 7 listopada 2026 00:16

Średnia liczba graczy

0
24 godziny
1
7 dni
1
30 dni

Gracze online

Rozdzielczość:

Liczba graczy Alone in the Dark: The New Nightmare według miesięcy

Szczyt w bieżącym miesiącu (listopad 2026) to jak dotąd 1 graczy, średnio 0.

Miesiąc Średnio graczy Zmiana Szczyt graczy
listopad 2026 (w toku) 0 — 1

Na podstawie własnych pomiarów liczby graczy Steam, które SteamStat prowadzi od początku pomiarów. Zmiana porównuje średnią miesiąca z poprzednim miesiącem.

W skrócie

W grze Alone in the Dark: The New Nightmare jest teraz 0 graczy — 0% szczytu z ostatnich 24 godzin (1). Rekord od początku pomiarów SteamStat to 1 graczy (7 listopada 2026). 579 recenzji na Steam ocenia grę jako „W większości pozytywne” (72% pozytywnych). Premiera: 29 października 2013, deweloper: Spiral House. Aktualna cena: 25,49 zł.

Opis

From the moment Edward Carnby and Aline Cedrac set foot on Shadow Island, they are confronted by mysterious, evil creatures intent on thwarting their progress to recover 3 ancient tablets believed to hold the secret key to some incredible menacing phenomena. Danger threatens from every corner. The slightest shadow could be hiding deep secrets, or concealing worse nightmares... Can you see beyond your fear?

Edward Carnby, the supernatural detective is back! And this time it's for revenge. Carnby's best friend, Charles Fiske has been found dead off a mysterious island off the coast of Maine, Shadow Island. Carnby's investigation quickly leads him to Fred Johnson who informs him of Fiske's search for the three ancient tablets which, when placed in a specific location, will unlock an incredible and dangerous power. Johnson pleads with Carnby to pick up where Fiske left off and reopen the investigation in order to recover the tablets. Carnby accepts the mission to find and destroy the murderer of Fiske and avenge his death.

The original survival horror franchise continues with a pure blend of intense action and suspenseful adventure. Alone in the Dark immerses the player into a dark and strange atmosphere where conventional rules do not apply. The player must overcome his natural fear of the dark unknown and control Edward Carnby through a deep and highly detailed storyline. Armed with a flashlight and a pistol, Carnby must find the necessary items to survive as well as the clues which will help him escape his ultimate nightmare.

Features


  • The original survival terror franchise is reborn
  • Incredibly detailed and realistic environments
  • Dark atmosphere playing with obscurity and light - use your flashlight as a weapon against creatures from the dark
  • Influenced by H.P. Lovecraft
  • A gripping script that goes beyond your imagination.
  • Over 20 characters, in a chilling atmosphere, deep in cinematographical production and realism.
  • 2 totally different, but equally terrifying adventures, combined in one: Will you be Edward Carnby or Aline Cedrac?

Obsługiwane języki: english

Coś nie tak na tej stronie? Daj nam znać

Opis i zrzuty ekranu pochodzą od wydawcy (źródło: strona w Sklepie Steam).

Wymagania systemowe

Windows

Minimum:
  • OS *: Windows® 98 SE/Me/2000 Pro/XP
  • Processor: Intel Pentium® II 300 MHz
  • Memory: 64 MB RAM
  • DirectX: Version 9.0c
  • Storage: 400 MB available space

Recenzje użytkowników

Polecam 12 września 2025 23:11
1 0

Podsumowując moje 17 godzin spędzone w tej grze:
1. Ogólne wrażenie.
Grę przeszedłem jako Alice. Z tego co przeczytałem na forach, gra Edwardem Cornby'm skupia się znacznie bardziej na walce podczas gdy Alice ma więcej zagadek do rozwiązania co ostatecznie przekonało mnie do postaci antropolożki. Patrząc wstecz uważam to za właściwą decyzję, gdyż sama walka jest nieszczególnie fascynująca (o czym piszę poniżej). Gra zajęła mi 17 godzin (Ty który tu wchodzisz miej baczenie, że jestem przeciętnym graczem a na YT można znaleźć gamplay'e trwające do trzech godzin) i było to w znacznej większości bardzo miło spędzone 17 godzin. Gra już na samym wstępie urzekła mnie stateczną kamerą prezentującą lokacje z najdziwniejszych kątów. Poczucie przytłoczenia zmieszanego z wrażeniem, że jestem obserwowany od pierwszych 30 sekund rozgrywki. Do tego niecodzienna dla młodego gracza estetyka gry z 2001 roku spowodowała we mnie uczucie obcowania z czym obcym, zapomnianym i niebezpiecznym. Powiedziałbym wręcz (choć starsi gracze mogliby się o to określenie obrazić) retro-estetyka w najlepszym tego sformułowania znaczeniu. Jako Alice zaczynasz rozgrywkę bez żadnej broni a twoją jedyną obroną jest latarka (zagrasz to zrozumiesz. postaram się unikać spojlerów) toteż pierwsze sekwencje w szczególności przyprawiły mnie o dreszcze. Patrząc wstecz to właśnie początek gry wzbudził we mniej najwięcej emocji. Później gdy przyzwyczaiłem się do statycznej kamery, niewygodnego sterowania oraz gdy zdobyłem pierwszy pistolet ochłonąłem i gra stała się odrobinę przewidywalna a momentami wręcz (nie przychodzi mi do głowy lepsze określenie) płaska. Jak widać jednak po czasie jaki w niej spędziłem wciąż potrafiła zachwycić, szczególnie gdy w drugiej połowie zwiedzasz lokacje usiane bezdennymi przepaściami i monumentalnymi posągami. W tych momentach twórcy popsują się tym ile kinowego rozmachu mogą wyciągnąć za pomocą dobrze dobranego kadru. Artyzmu nie brakuję i jeśli masz cierpliwość przyjrzeć się teksturom otoczenia, światłocieniom i detalom odkrywanych zdjęć i artefaktów to z pewnością też to docenisz. Oczywiście desing bohaterów i antagonistów jest wczesno-dwutysięczny a więc kanciasty (ah! czytając zdanie poprzednie dochodzę do wniosku, że mogłem nastawić cię drogi graczu przesadnie-pozytywnie ale zapewniam, żę mówię szczerze prosto z serca). Cutscenki są... no w tym problem, że ich nie ma (łącznie z planszami otwierającymi). To znaczy są ale nie jeśli grasz na komputerze nowszym (czytaj: obecnie każdym). Słychać jedynie dźwięk a ekran jest czarny. Problem ten da się rozwiązać na kilka sposobów: 1) Na steam'ie ustawisz odpalanie gdy jako "windowed" (chatGPT może ci powiedzieć jak łatwo to zrobić) co wiąże się jednak z tym, że gra pokaże się jako małe okienko. 2) W internecie można znaleźć poradniki jak przywrócić cutscenki na nowszych windowsach. Ja po kilku godzinach starania poległem. 3) Możesz oglądać cutscenki na YT co ja czyniłem. Czy odbiera to coś z rozgrywki? Tak, dużo. Natychmiastowo wytrąca to z imersji.
Są jednak takie aspekty gry, którym nowsze oprogramowanie dopomaga. Ot: Jak już wspomniałem twórcy gry zdecydowali się na stateczną kamerę, nadającą grze filmowości. Przejścia są bardzo płynne tak więc wbiegając z jednego kadru w drugi ma się właśnie wrażenie ciągłości narracji. Dopiero oglądając gameplay'e na YT zdałem sobie sprawę, że nie zawsze tak było i że, na starszych PC i konsolach obraz się zacina. Tak więc w kwestii imersji mamy wynik 1:1.

2. Mechanika gry:
Gra na wstępię niczego nie tłumaczy a co za tym idzie niektóre mechaniki zaskakują (jak wejdziesz w opcje to masz pełną informację jakie akcje możesz wykonać konkretnymi klawiszami). Pro exemplum korzystanie z radia. Często możesz nawiązać kontakt z drugim bohaterem. Bywa tak, że jeśli nie skorzystasz z radia możesz stracić kilka linijek fakultatywnego dialogu. Innym razem bohater mimowolnie sam zdzwoni. Gra jest jak cebula. Ma warstwy XD. Jest to jednak miecz obosieczny. Możesz, przez pół godziny kręcić się po lokacjach szukając poszlak bo gra nie podpowiada ci co zrobić. W przypadkach skrajnym gra zamienia się w clicker-game bo nie wszystkie obiekty z jakimi powinieneś wejść w interakcje są wyraźnie zaznaczone ocierasz się o ściany co rusz wciskając enter. Do tego bywa, że żeby wejść w interakcje z przedmiotem musisz stanąć pod odpowiednim kontem przez co nie raz umarłem gdy uciekając przed potworem nie potrafiłem otworzyć drzwi. Innym razem dobrze się bawię rozbierając przedmioty na czynniki pierwsze i składając z tego większą konstrukcję. Przechodząc do konkluzji: mechanika 6/10 acz potrafi miło zaskoczyć złożonością

3. Zagadki:
Nie raz bardzo, złożone, wymagające dobrej intuicji i pomysłowości. Zmuszające do odwiedzania wielu pomieszczeń i wertowania stron zdobytych ksiąg. W jednej z zagadek (na terenie obserwatorium) trzeba się niezwykle skupić bo informacje zdobywa się przez rozmowę radiową i gra ich nie zapisuje. Polecam mieć pod ręką kartkę i coś do pisania (choć nawet tak wyposażony musiałem restartować grę od checkpoint'u, żeby raz jeszcze wysłuchać rozmowy). Innymi razy (choć jest to głośna mniejszość) zagadki są po prostu upierdliwe przez opisaną już mechanikę gry. Ogółem 8/10

4. Walka:
Bardzo rozczarowująca i gdy tylko przyzwyczaisz się do zasad gry banalnie prosta. Walka z ostatnim boss'em sprowadza się do tego, że stoisz w miejscu i naparzasz go czym tylko masz przeładowując co czas jakiś. Jeden Pojedynek początkowo wydał mi się interesujący bo wymagał wykorzystania otaczającego cię terenu (nie powiem czego bo nie chcę spojlerować ale powiem, że chodzi o poziom z "piorunochronem" XD) acz uczucie to minęło tak szybko jak się pojawiło gdy zdałem sobie sprawę, że da się to zrobić praktycznie biegając/uciekając w kółko. Walka z pomniejszymi przeciwnikami wymaga trochę większego opanowania gdy ich liczebność rośnie. Wtedy istotnie potrafiłem spanikować a w grach i nurkowaniu to chyba najczęstsza przyczyna zgonu. Istotnie jak o tym pomyślę to walka z kilkoma przeciwnikami może wymagać więcej zdolności i sprawiać dużo frajdy. Chyba, że postanowisz ich olać i uciec do kolejnej lokacji. Co zresztą bywa jedyną opcją jeśli skończy ci się amunicja. Oh boy, raz w środku gry tak miałem i raz jeszcze poczułem tą narastającą niepewność, która towarzyszyła mi w pierwszych sekwencjach gry. Bardzo pozytywne doświadczenie. Skracając: walka 4/10. Przy czym pozwolę sobie zastrzec, że nie wiem jak wygląda rozgrywka Edwardem. Możliwe, że daje lepsze wrażenie skoro na tym właśnie, na walce (wg. informacji zasięgniętych od innych graczy) polega jego przygoda.

5. Fabuła:
Chyba najmocniejszy element gry, który jednako łatwo przegapić, jeśli decydujesz się speedrun'ować grę. Mi wielką przyjemność sprawiało dokładne studiowane odnalezionych dzienników, zdjęć i przedmiotów. Nie jest to RPG ale przez rozbudowaną historię i fakt, że wiele przedmiotów możesz pominąć jeśli nie jesteś dość uważny sprawia, że czuć jakby było to właśnie RPG. Odkrywanie sekretów wyspy i jej mieszkańców oraz romans głównych bohaterów, którzy od relacji prawie wrogich przechodzą w oczywistą (momentami dwuznaczną) miętę budują atmosferę. Czuć też bardzo silne inspiracje Lovecraft'em. Warto nadmienić przy tym, że fabuła bierz z Lovecraft'a zarówno to co najlepsze jak i najgorsze: Kosmiczną skalę zagrożeń, głęboki wgląd w psychologię antagonistów zgłębiających mroczne arkana, poczucie nieuchronności losu oraz (niestety) banalność rozwiązań niektórych wątków fabularnych.
Bohaterowie mają wyraźny charakter i w każdym przypadku wyraźnie zarysowane mroczne backstory.
Reasumując: Fabuła 9/10 (zawsze da się coś poprawić).

6. Aspekty wizualne:
Wydaje mi się, że dość się o tym rozpisałem w "ogólnych wrażeniach" ale to dlatego, że (szczególnie dla gracza, który ma pierwszy raz styczność z grą starszą niż PS3) strona wizualna przyjemnie zaskakuje zarówno w początkach jak i w końcówce gry i wżyna się w mózg. Odważę się przyznać, że mrocz

Czas gry: 1044 godz. Produkt zakupiony na Steam
Polecam 23 grudnia 2023 16:42
0 0

nostalgia

Czas gry: 477 godz. Produkt zakupiony na Steam
Polecam 8 czerwca 2021 19:46
0 0

Ostatnia fajna część serii, biorąca duże natchnienie z pierwszej odsłony serii "Resident Evil". Dwie postacie do wyboru, każda z inną fabuła, ogromna posiadłość, łamigłówki, potwory coraz to dziwniejsze no i trzymane napięcie. Każdemu fanowi survival horrorów polecam.

Czas gry: 6228 godz. Produkt zakupiony na Steam
Nie polecam 22 listopada 2020 23:00
0 0

Przygoda ukończona w 26h czasu sumarycznego naliczonego przez Steam. W czas ten wchodzi rzeczywisty czas przejścia gry przez Edwarda (16h) i przez Aline (10h) oraz czas przeznaczony na przeczytanie wszystkich dokumentów, notatników i opisów dostępnych w grze, poświęconych dodatkowemu zapoznaniu się z fabułą. Początkowo gra sprawia pozytywne wrażenie lecz im dalej tym przygoda zaczyna być coraz większą udręką dla gracza. Przykładowe absurdy zaobserwowane podczas wędrówki: ociężałe wręcz flegmatyczne ruchy przemieszczania się i biegania głównych bohaterów, przejście między piętrami posiadłości poprzez zwykłe drzwi międzypokojowe, błędy zapisu w niektórych przypadkach - zapis sprzed zapisania czynności przenosi do sytuacji wcześniejszej aniżeli aktualny zapis, możliwość uniknięcia walki końcowej z ostatnim bossem przez protagonistkę poprzez jego ominięcie z lewej strony, drażniąca i irytująca melodyjka nawiązująca nostalgicznie do trylogii z lat 90. Plus za możliwość przejścia gry na dwa sposoby dwoma postaciami, których losy i historia wzajemnie się uzupełniają. Grze daleko do serii Silent Hill lub Resident Evil. Tytuł dla arcywytrwałych i cierpliwych graczy. 3/10.

Czas gry: 1542 godz. Produkt zakupiony na Steam
Polecam 9 października 2020 15:54
2 0

Sentyment przyciągnął mnie do tej gry i nie żałuję. Polecam starym wyjadaczom. Widać na czym wzorowały się Residenty.

Czas gry: 239 godz. Produkt zakupiony na Steam
Przeczytaj wszystkie recenzje (579) na Steam →

Dodatkowe informacje

Deweloper Spiral House
Platformy Windows
Ograniczenie wiekowe Brak
Data wydania 29 października 2013
Metacritic 66
Recenzje użytkowników 72% pozytywnych (579)

Recenzje użytkowników

72%
416 pozytywnych i 163 negatywnych recenzji
Zaktualizowano: 8 listopada 2026 19:12

Aktywni gracze

Profile z największą liczbą godzin gry w ciągu ostatnich 2 tygodni